Muzyka

poniedziałek, 24 listopada 2014

Os #2 {Camilla+Maxi=Caxi} ,,Zawsze kochałem tylko Ciebie``.

          Rudowłosa dziewczyna właśnie wróciła do Ich wspólnego mieszkania,była cała zapłakana.Chłopak czekał już na nią od dobrych dwóch godzin,bardzo się martwił.
-Co powiedział lekarz?-zapytał,widząc że Jego dziewczyna już wróciła.
-Moja mama jest bardzo chora.-płakała.-Odesłali ją do zaawansowanego szpitala we Włoszech,gdzie dozwolone są tego typu operacje.-cała drżała ze strachu.-Maxi.Ja muszę do niej wyjechać,nie mogę jej tak zostawić!-powiedziała drżącym głosem.-Ale rehabilitacja po operacji będzie trwała co najmniej z dwa lata.-przytuliła Go.
-Pojadę z Tobą.-poprosił Ją.
-Nie.-odpowiedziała stanowczo-Musisz skończyć studia,ułożyć sobie życie...Nie,nie,nie.Ja sama muszę tam pojechać,sama muszę jej pomóc.-tłumaczyła Mu.Chłopak uronił parę łez i przytulił Ją mocniej do siebie.
-Kiedy masz samolot?-zapytał.
-Za tydzień.-odpowiedziała jeszcze bardziej drżącym głosem,nie chcąc Go puszczać.
-Czyli to koniec?-spojrzał Jej prosto w oczy.
-Dobrze wiesz,co sądzę o związku na odległość,ale jak wrócę,wszystko będzie po staremu,obiecuję.-pocałowała Go.Nie chciała jechać,bardzo nie chciała jechać,ale musiała.Nie mogła zostawić mamy,wystarczy już,że rok temu Jej ojciec zmarł na raka,dlatego teraz Jej matka miała depresję.Dlatego była ciężko chora,zaczęła ćpać przez co uszkodziła jeden swój organ wewnętrzny i potrzebowała operacji,oraz rehabilitacji.Rudowłosa musiała zostawić wszystko,by pomóc swojej rodzicielce.Znajomych,pracę,dom.Akurat,gdy w końcu zaczęło Jej się układać.Dopiero była trzy miesiące z brunetem i już musiała Go opuścić...Czemu?!Czemu życie zawsze rzuca Ci kłody pod nogi?!Cóż miała zrobić?Wyjechała....
           Te dwa lata były dla Niej bardzo ciężkie,nie dość,że z mamą na początku było źle i wcale jej się nie polepszało,to wciąż tęskniła za domem.Z początku po operacji Jej rodzicielka z dnia na dzień była coraz bardziej agresywniejsza,leki na nią nie działały,rudowłosą przerażał widok stanu swojej matki,ale musiała jej pomóc.Wierzyła,że będzie dobrze!
           Dopiero po pierwszym miesiącu widać było efekty i faktycznie leczenie jej pomagało.Jej córka była dumna,że daje sobie z nią rade,a jej mama daje rade z chorobą,jednak wciąż kuło Ją w sercu.Tęskniła,tak cholernie tęskniła!Za przyjaciółmi,za Nim.Tyle wypłakanych łez i przepłakanych nocy.Ale wierzyła,że gdy wróci,wszystko będzie tak,jak dawniej...
         W końcu nadszedł ten dzień!Mogła wrócić do pięknego Buenos Aires!Do rodziny,do domu,przyjaciół!Do Niego.Nic nikomu nie mówiła,chciała zrobić wszystkim niespodziankę.Pierwsze co zrobiła po przyjeździe i rozpakowaniu się,to pobiegła do szkoły,w której studiował chłopak.Wbiegła uradowana,chcąc już się rzucić Mu na szyję i zaczęła rozglądać się wzrokiem po korytarzu.To co ujrzała zniszczyło Jej serce na milion kawałków.On tam stał,On!Przy oknie z Jej KOLEŻANKĄ i całował się z nią.Wszystko się w Niej rozsypało,od razu zawróciła i wybiegła ze szkoły.Chłopak zauważył Jej rude włosy kantem oka i pobiegł za Nią.
-Wróciłaś!-zatrzymał Ją i chciał uścisnąć,ale Go odsunęła.
-Obiecałeś mi!-rozpłakała się.
-Cami!Ale Naty nic dla mnie nie znaczy!-bronił się.-Zawsze kochałem tylko Ciebie!-tłumaczył.
-To po co Ci ona?!-krzyknęła.
-Chciałem mieć kogoś.....-nie dokończył,bo Mu przerwała:
-Do zabawy,tak?!Fajnie jest Ci wykorzystywać i oszukiwać dziewczyny?!-wykrzyczała przez łzy.Brunet posmutniał.-Wiesz co?Jesteś pustym i chamskim łajdakiem!-popchnęła Go i pobiegła przed siebie.Nie chciała uwierzyć,że mógł Ją tak zranić......


************
Okej!No to jest drugi OneShocik,fajny?:) Sama dodam jakieś piosenki,ale oczywiście piszcie,jeśli chcecie bym jakieś wasze ulubione dodała,lub usunęła.;) Oczywiście zapraszam na drugiego bloga i na zapytaj bohatera! :D Możecie pytać się o wszystko,tylko pamiętajcie,że przed pytaniem piszcie,do kogo to jest,np.: Do autorki/do Cami/do Luny.....itp ;) Tylko zapytaj bohatera jakby co dotyczy tylko tamtego bloga.:)) To do zoba za tydzień,bo przypominam,że tutaj OneShoty będą pojawiały się co tydzień!;D Pozdro!^^

wtorek, 18 listopada 2014

WITAJCIE!+ Os #1 {Federico+Ludmiła=Fedemiła} ,,Nie dana im była miłość...``

             No więc witajcie!To mój drugi blog,tylko do OneShotów!Jeśli ktoś nie zna pierwszego,dam linka na końcu.;** OneShoty będą pojawiały się jakoś co tydzień,postaram się,aby tak było.:) Na razie nie jest ten blog zbytnio ogarnięty,nie ma żadnej muzyki,nic.Piszcie,jak chcecie,żeby ten blog wyglądał,by była jakaś muzyka itp (jeśli nie napiszecie nic w ciągu tygodnia,to nie ma sprawy.Sama się tym zajmę,okej? :)) ).No to zapraszam do pierwszego OneShota i myślę,że się spodoba! :D <3
                                                     ***********************

       Nie dane Mu było żyć,żyć dla Niej.Leżał już 3 miesiące w szpitalu,a Jego stan się nie polepszał.Wszystko wskazywało na to,że umrze,jednak dziewczyna nie traciła nadziei.Co dzień do Niego przychodziła,a co noc modliła się,by w końcu z tego wyszedł.Przecież z rakiem da się żyć,niech tylko wybudzi się z tej cholernej śpiączki!Co noc płakała,Jego szanse z dnia na dzień malały,a Jej nadzieje umierała.W końcu stało się.Lekarz powiedział,że za tydzień umrze,że już nigdy się nie wybudzi.Te cholerne 3 miesiące leczenia nic nie dały!Najgorsze jest to,że nie zdąży nawet poznać swojego,jeszcze nienarodzonego synka.Kobieta była już w 8 miesiącu,wiedziała.Wiedziała bardzo dobrze,że to się kiedyś stanie i szatyn wyląduje w szpitalu,przez tego cholernego raka!Ale nie sądziła,że tak szybko.Myślała,miała nadzieję,że dożyje z Nim chociaż wieku średniego,ale nie.Za tydzień miał umrzeć,jeśli w ogóle wytrzyma te 7 dni.To i tak teraz bez różnicy,bo umarłby tak czy owak,czy to tydzień,czy to pięć dni.Kompletnie bez znaczenia,bo nawet jeśli jeden dzień,to chłopak i tak nie mógł się z Nią pożegnać.
-Czemu?CZEMU?!Czemu mi Cię odbierają?!-blondynka siedziała zapłakana przy Jego szpitalnym łóżku.-Jesteśmy razem zaledwie tylko rok,za niedługo na Świat miał przyjść owoc naszej miłości,a Ty już mnie zostawiasz?!-płakała.Tak bardzo płakała.-Obiecałeś....obiecałeś,że mnie nie opuścisz przed moją trzydziestką,i co?Miałeś walczyć!Czemu ta choroba musiała przezwyciężyć Ciebie?!-łzy lały Jej się strumieniami.Leżała przy nim dzień i noc.Leżała i wciąż czekała.Modliła się,co noc się modliła,miała nadzieję,błagała!NADZIEJA MATKĄ GŁUPICH.....
         Nadszedł ten dzień,blondynka trzymała mocno ręce swojego chłopaka,tak jakby nie chciała Go puścić na tamten Świat.
-Błagam,błagam....-modliła się jeszcze w duchu,chociaż wiedziała,że to KONIEC.-Kocham Cię.-powiedziała Mu tylko na pożegnanie i rozpłakała na myśl,że zaraz Go nie będzie.Nagle poczuła,jakby On ścisnął Jej dłoń,chcąc uświadomić Ją,że wciąż tu jest i w taki sposób też się pożegnać.Momentalnie podniosła głowę i spojrzała na ukochanego.Zauważyła na Jego twarzy mały uśmieszek,sama się uśmiechnęła.Mówił on,jak bardzo Jej dziękuje za wszystko i by się nie martwiła,nie płakała,bo dzięki Niej odchodzi szczęśliwy.Po chwili usłyszała tylko znienawidzony przez siebie,długi pisk dochodzący z maszyny podłączonej do wybranka.Spodziewała się go.Na sale natychmiast wpadli lekarze,chłopak umarł.Nie było Go,nie istniał....
          Dwa dni później był pogrzeb,kobieta ciężko go zniosła.Gdy po całej ceremonii wszyscy zebrali się do domu,londynka siedziała jeszcze sama nad Jego grobem,w ręce miała nóż,a w głowie jedno pytanie:,,Czy na pewno to dobre wyjście?``.Po chwili przypomniała sobie o dziecku i momentalnie wyrzuciła ostrze.Nie chciała być zabójcą,nie chce zniszczyć owocu Ich miłości.Wstała i pomodliła się jeszcze przed Jego grobem,wtedy stało się coś niesamowitego.
-Kocham Cię.-usłyszała Jego słowa i od razu się rozpłakała.Wiedziała,że dobrze wybrała,nie odbierając sobie i dziecku życia i że On na nią poczeka.....

************
Pierwszy OneShot raczej krótki i chyba wszystkie takie będą,ale jeśli chcecie to coś dłuższego może się ogarnie.Mam nadzieję,że się podobał.;) Piszcie,czy coś zmienić w blogu itp,zarówno w tym,jak i w moim drugim.Tu Wam dam link:

http://violetta-crazylovestory.blogspot.com/

To pozdro i piszcie!Więcej informacji na drugim blogu!;**
PS:Dobra dodałam jednak muzykę( XD),piszcie jaką chcecie by tu leciała,a jaka wam się tu nie podoba.;D